Baseny ogrodowe
Autor: grz3siu 12 czerwca 2008
Choć jeszcze jakiś czas temu, było to w naszym kraju zupełnym luksusem, było rzadko spotykane i nie do pomyślenia w naszych realiach, dziś staje się tradycyjnym dodatkiem wielu domostw. Mowa o takich udogodnieniach, jak przydomowe baseny kąpielowe czy baseny ogrodowe. Zwykle także i ci, których nie stać na baseny, próbują przywołać choć ich namiastkę w postaci urokliwych oczek wodnych. Właściwie trudno jest jednoznacznie stwierdzić, kiedy pojawiły się pierwsze przydomowe baseny kąpielowe w Polsce. Łatwiej mówić o modzie na baseny ogrodowe, które raz po raz przebijają przez wysoki płot polskich rezydencji. Baseny ogrodowe pojawiły się w końcu lat 90-tych przy budowanych i urządzonych z wielkim przepychem domach jedno lub wielorodzinnych. Budowano je zwykle wraz z wznoszeniem nowego budynku, przygotowując szczegółowy kompleksowy plan zagospodarowania przestrzeni. Baseny kąpielowe powstawały jednak także i tam, gdzie znajdowała się piękna kilkuwiekowa rezydencja. Wówczas jednak nie były to nowoczesne a stylizowane na dawne baseny z wysokimi rzeźbionymi fontannami zbiorniki wodne. Oczywiście, jak to zwykle bywa, z czasem ponad połowa przeciętnych właścicieli większych lub mniejszych domów z ogrodem, zapragnęła mieć na swoim terenie baseny. Zwykle nie były one planowane na taką skalę, zyskując ostateczną głębokość sięgającą kostek, względnie kolan, dorosłej osoby. Tego typu baseny miały być raczej atrakcją dla najmłodszych mieszkańców. Dziś można powiedzieć, stopniowo moda na baseny ogrodowe ustaje. Dochodzi się bowiem do wniosku, że ciepłych miesięcy jest w Polsce za mało, a sama procedura wymiany wody w basenie, utrzymania jego higieny zbyt nieopłacalna i skomplikowana. Z uwagi na to albo inwestuje się w łatwe w utrzymaniu oczka wodne, albo zupełnie rezygnuje z wodnego luksusu. Większości Polaków w zupełności wystarcza basen przed hotelem zajmowanym w czasie zagranicznych wakacji w Tunezji czy w Turcji. Nie muszą się wówczas martwić o zmianę czy filtrację wody, o losy zupełnie nieużytecznego basenu w okresie jesienno-zimowym czy zimowo-wiosennym. Być może, gdyby polskie lato trwało dłużej, a zarobki Polaków, wzrastające bądź co bądź, wyższe, przy każdym mniejszym i większym domku znajdowałby się prywatny basen…
- budownictwo, ogród
- Komentarze (0)