Koparki i żurawie wieżowe
Autor: lukasz.sunrisesystem@gmail.com 12 sierpnia 2008
Mój nowy apartament na Mokotowie był już gotowy do zamieszkania. Po wieloletnich remontach w końcu mogłem wprowadzić się do wymarzonego mieszkania. Na razie za sąsiadów służyły mi głównie dźwigi samojezdne, żurawie wieżowe i koparki. Wynajem ich przez firmę deweloperską spowodował u mnie inspirację do stworzenia nowej wystawy fotograficznej. Agencja reklamowa, w której pracowałem poszukiwała nietypowych pomysłów na zdjęcia. Przypadł im do gustu pomysł fotografowania maszyn, z którymi każdego dnia zmagają się operatorzy żurawi.
Moi pracodawcy mieli dosyć banalnych ujęć zachodów słońca nad morzem i łąk pełnych kwiatów. Dlatego postawiłem na technikę i cuda nowoczesności. Pijąc rankiem kawę na balkonie i czytając „Gazetę Wyborczą” obserwowałem jak potężne dźwigi samojezdne szykują miejsca dla moich przyszłych sąsiadów. Wysokie żurawie wieżowe od razu stały się elementem zainteresowania mojego obiektywu. Intensywnie zająłem się odpowiednimi ujęciami, by uchwycić koparki. Wynajem lub kupno mieszkania w mojej okolicy dawało naprawdę okazję do oglądania ciężkiej pracy, jaką wykonywali siłą mięśni operatorzy żurawi.
Z pasją wstawałem wczesnym rankiem wraz z buldożerami i masywnymi maszynami, by towarzyszyć im z moim aparatem. Pracownicy budowli nie mieli nic przeciwko ich uwiecznianiu. Poznałem całą ekipę, a nawet kilkakrotnie jadłem z nimi obiad w przerwie od wysiłku. Starałem się zobrazować ruch i zwinność, jaką prezentowały sobą dźwigi samojezdne. Żurawie wieżowe industrialnie wkomponowywały się w tło błękitnego i czystego nieba perfekcyjnie łącząc naturę z techniką. Mały problem miałem w kwestii koparki. Wynajem jej trwał tylko kilka dni i przez ten okres musiałem skupić na niej jak największą uwagę mojego obiektywu. Operatorzy żurawi użyczyli mi kasku i mogłem buszować po terenie budowy.
Po miesiącu fundamenty pod nowe budynki mieszkalne były gotowe, a ja przedstawiłem fotografie moim szefom. Takich zdjęć właśnie oczekiwali. Prostych, życiowych, ale i z pomysłem. Moje dzieła wykorzystano do reklam firm deweloperskich. We własnym zakresie zorganizowałem też wystawę, na którą zaprosiłem oprócz znajomych wszystkich pracowników budowli.
- budownictwo, przemysł
- Komentarze (0)