Koparki

Autor: marek.sunrise@gmail.com 12 sierpnia 2008

Mój brat Antek ma dwanaście lat i chodzi jeszcze do szkoły podstawowej. Nasi rodzice są często zapracowani, więc mnie przypadła rola opieki nad odrabianiem zajęć domowych brata. Na ostatnią lekcję języka polskiego Antek musiał przygotować wypracowanie na temat „Widok z mojego okna”. Najpierw usiedliśmy w dwójkę razem z ciepłymi kubkami mleka na kanapie przy parapecie i długo wpatrywaliśmy się w maszyny budowlane przed domem. Mój brat jest zbyt mały, by pamiętać, że kiedyś był tu las. Dla niego codzienny widok to maszyny budowlane koparki albo maszyny budowlane koparko-ładowarki. Dla mnie, jako dziewczyny, widok lasu był o wiele ciekawszy, ale Antek podziwiał wielkie maszyny budowlane, a czasem sam chodził po terenie budowy i rozmawiał z pracownikami. Może dlatego właśnie tak bardzo się ucieszył, gdy maszyny budowlane koparki musiał opisać na zajęcia do szkoły. Potężne buldożery robiły na nim niesamowite wrażenie. Pewnie chciałby, żeby nasze osiedle zamieniło się w jeden wielki teren budowy i maszyny budowlane koparko-ładowarki zastąpiły nam nowych sąsiadów.
Antek bardzo ładnie pisał wypracowania na język polski, ale ciągle miał problemy z interpunkcją. Był dobrym uczniem i nie miałam większych problemów, aby pomóc mu z opisem jak wyglądają maszyny budowlane. Chłopiec bez trudu wymienił części jakie mają maszyny budowlane koparki oraz maszyny budowlane koparko-ładowarki. Podsunęłam mu koncept, by opisał jeszcze dom sąsiadów i ich wysokie brzozy w ogrodzie. Antek opisał posłusznie dom obok, ale widać, że większym zapałem darzył teren budowy naprzeciwko.
Po języku polskim przyszła kolej na geografię i matematykę. Tutaj mój młodszy brat też nie miał problemu, by wymienić wszystkie stolice państw europejskich. Jedyne trudności sprawiała mu Serbia i Gruzja. Antek samodzielnie, bez żadnej moje pomocy, szybko rozwiązał układy równań zadane przez szkolną matematyczkę.
W nagrodę po każdych odrobionych lekcjach pozwalałam Antkowi oglądać ulubiony serial o przybyszach z kosmosu. Nie mógł jednak spędzać całego wieczoru przed odbiornikiem telewizyjnym. Pokazywałam mu walory czytania książek.

Adres trackback | RSS komentarzy

Zostaw komentarz