Parkiety egzotyczne
Autor: marek.sunrise@gmail.com 14 sierpnia 2008
Kupiliśmy swego czasu z żoną stary dom, wybudowany jeszcze przed wojną i położony na obrzeżach miasta, żeby w nim najnormalniej w świecie zamieszkać. Początkowo przestrzeń mieliśmy mocno ograniczoną, całość bowiem nadawała się do kapitalnego remontu, z czasem jednak udało nas się doprowadzić wszystko mniej lub bardziej do porządku.
Największy problem mieliśmy z posadzką. Okazało się, że w czasie, kiedy ten dom był budowany panowała moda na parkiety, ale nie byle jakie! Parkiety dębowe były wówczas najbardziej pożądanym pokryciem podłogi i właśnie takie położono w naszym domu. Nie muszę chyba dodawać, jak trudne jest zdobycie podobnych w dzisiejszych czasach. Ówczesne parkiety dębowe miały bowiem większą grubość niż te obecnie oferowane w większości punktów sprzedaży. Żona jednak uparła się, że nasza podłoga drewniana ma być jak najbardziej zbliżona do oryginału.
Natomiast parkiety egzotyczne znajdowały się jednak tylko w niektórych, tych najbardziej reprezentacyjnych miejscach naszego domu - w salonie, jadalni oraz w długim holu. W pozostałym pomieszczeniach dominowała również podłoga drewniana, były to jednak parkiety z nieco mniej szlachetnych i wytrzymałych drzew, jak sosna, brzoza i świerk. Widocznie pierwszym właścicielom domu zależało na zrobieniu odpowiedniego wrażenia na gościach, na własny użytek wybrali jednak nieco mniej kosztowne rozwiązania. Trudno się zresztą dziwić biorąc pod uwagę stan polskiej gospodarki tuż po odzyskaniu niepodległości, kiedy to dom ten był budowany, jak i zamożność ówczesnego społeczeństwa.
Kiedy kupowaliśmy ten dom wszystko w nim wyglądało już znacznie gorzej niż w oryginale - cóż, czas robi swoje. Najbardziej zniszczona była podłoga drewniana w głównej sypialni domu. Początkowo położono tam najprawdopodobniej parkiety sosnowe, które są niestety za miękkie jak na tak uczęszczane miejsce. Całą podłogę trzeba było po prostu wymienić, tak samo zresztą, jak w dwóch innych pokojach. Najlepiej zachowały się, zgodnie zapewne z oczekiwaniami, podłogi dębowe. Tylko w jednym z pomieszczeń trzeba było większość desek wymienić, w pozostałych wystarczyło tylko trochę poprawek i wypełniania szczelin. Żona była bardzo zadowolona z efektu remontu.
- podłogi
- Komentarze (0)