Poligrafia - usługi reklamowe
Autor: tomekwie 29 września 2008
„Druk solwentowy”, „Usługi poligraficzne!”, krzyczały billboardy ze wszystkich stron. Nie możesz przejść spokojnie przez miasto, żeby nie atakował cię zewsząd merchandising. I co to niby jest ten druk solwentowy do jasnej Anielki?! Usługi poligraficzne jeszcze można zrozumieć, ale ten druk solwentowy to już lekka przesada! Jak tylko wrócę do domu, to sprawdzę w internecie. Żebym tylko nie zapomniał. Może będę powtarzać sobie w myślach „Druk solwentowy, druk solwentowy.” Kurcze, nawet nieźle brzmi, może ustawię sobie taki opis na gg! Ale dam ludziskom do myślenia, będą sobie łamać głowy o co mi chodzi. No i dobrze im tak. Zbyszek w zeszłym tygodniu ustawił sobie opis „Merchandising”. Od razu sprawdziłem w wikipedii. Jak to było? Druk jaki? No nie, muszę wrócić i sprawdzić. „Usługi poligraficzne”, nie to nie to, ale to było gdzieś blisko. A właśnie. Druk solwentowy! Chyba sobie zapiszę, bo znowu zapomnę. Muszę chyba wybrać się do lekarza. Ostatnio mam problemy z pamięcią. Jadźka twierdzi, że zawsze miałem, bo nigdy nie pamiętałem o jej urodzinach i o naszej rocznicy, ale ja się zaczynam poważnie martwić, bo wczoraj na przykład zapomniałem zjeść kolacji. Jadźka zaczyna się buntować i powiedziała, że ona to będzie tylko obiady gotować, a ja mam sobie sam robić śniadania i kolacje! Odbiło jej kompletnie. Ale to chyba taki wiek, Zbyszka stara wymyśliła, że skoro ona gotuje, to on może zmywać! Niedoczekanie, dlaczego niby kobiety mają krótsze stopy? Właśnie dlatego, żeby wygodniej było im stać przy zlewozmywaku! Bliżej mają, to niech teraz nie walczą z biologią i robią co do nich należy. Ale nie ma żartów, jak się Jadźka uprze, to nieraz nie ma mocnych. Muszę coś wymyślić, bo na jednym posiłku dziennie daleko nie zajadę. Ale ten merchandising Zbyszkowi z głowy wybiję, niech sobie nie myśli. Jak tylko wrócę, to ustawiam sobie nowy opis. Druk solwentowy, ale im oko zbieleje normalnie no!
- reklama
- Komentarze (0)