Praca i praktyki za granicą

Autor: tomekwie 23 września 2008

Praca za granicą jest tym, co w ostatnim czasie wybiera wielu młodych ludzi w naszym kraju. Oprócz popularnych kierunków podróży jak Irlandia i Wielka Brytania, pojawiają się także Stany Zjednoczone. Brak perspektyw w rodzinnych stronach, skłania ich do tego, niejednokrotnie dramatycznego wyboru. Mimo posiadanego wykształcenia, nie ma miejsc pracy dla ludzi po studiach. Albo miejsce potencjalnego zatrudnienia oferuje tragiczne warunki finansowe. Absolwenci uczelni wyższych widza tedy tylko jedno wyjście: praca za granicą i często wykonują zawód poniżej swoich możliwości wiedzowych i intelektualnych. Warto jednak zaryzykować i udać się na praktyki zagraniczne. Dobrze zdecydować się na system work and travel już podczas studiów. Work and travel jest najczęstsza formą obieraną przez ludzi, których interesuje praca za granicą. Zresztą zamiast podchodzić do zagadnienia, jako do przymusu, warto potraktować swój zarobkowy wyjazd, jako dodatkowe praktyki zagraniczne. Szlifowanie języka, nowe znajomości, ciekawe doświadczenia to niebagatelne profity z wyjazdu. Wskazane jest także znalezienie pracy w Stanach Zjednoczonych na własną rękę. Większość organizatorów Work and travel ma osobną, dalece bardziej atrakcyjna od zwykłej, ofertę wyjazdowa. Wtedy firma, która ans wysyła za granicę zajmuje się jedynie pozyskaniem wizy J – 1 z pozwoleniem na pracę A nie pośredniczeniem i znajdywaniem miejsca zatrudnienia. Decyzja o zaryzykowaniu, sprawdzeniu siebie jest decyzją, którą z pewnością warto podjąć. Marek Hłasko mawiał: „Ze wszystkich dróg, wybieraj zawsze najtrudniejszą”. I miał rację. Nieoczywiste rozwiązania, inwestowanie we własny rozwój – zwracają się wielokrotnie. Poza tym praktyki zagraniczne zawsze dobrze prezentują się później dokumentacji naszych osiągnięć. A znajomość jeżyka zdobywana na miejscu w kraju autochtonów, jest nieporównywalnie inna od tej, która nabywamy na kursach, w podręcznikach. Za granicą skazani jesteśmy na własną umiejętność komunikacji interpersonalnej, na własną znajomość języka. W obcym języku mówią dzieci w piaskownicy, spikerzy w telewizji i ludzie w metrze. To zmusza nas do zmiany myślenia. Są tacy, co podobno nawet zaczynają mieć sny w innym języku niż polski.  

Adres trackback | RSS komentarzy

Zostaw komentarz