Przydomowe oczyszczalnie ścieków

Autor: blazej.sunrise@gmail.com 25 lutego 2009

Jestem architektem. Mam doświadczenie, jednak przez dłuższy czas nie pracowałem w zawodzie. Wszystko przez wypadek samochodowy, którego doświadczyłem 4 lata temu. Teraz wszystko jest dobrze. Choć jestem sparaliżowany i nie mogę chodzić, to kocham moją pracę i w niej właśnie znalazłem zapomnienie o wypadku. Zasuwy burzowe, to właśnie tworząc zasuwy burzowe nie myślę o moim losie, o moich nogach, o wypadku. Zasuwy burzowe dały mi nowe życie. Życie architekta kaleki, ale nie lituję się nad sobą. Już nie! Choć w głębi siebie mam jakiś żal może przez to, że akurat ja musiałem znaleźć się wtedy, w tamtej chwili, w tamtym samochodzie, na tamtej krzyżówce. Dlaczego? Już pogodziłem się z moim losem. To pytanie przestało zajmować mi wszystkie chwile mojego życia. Teraz najwięcej chwil mojego życia zajmują mi przydomowe oczyszczalnie ścieków. Sam chciałbym w końcu założyć własną rodzinę i zbudować domek. Póki co nie mogę znaleźć pracy w żadnym biurze projektowym. Wszędzie, gdzie wysyłałem moje odwodnienia liniowe, czy też przydomowe oczyszczalnie ścieków, które mam zamiar narysować, czyli ich szkice, w każdym z tych biur byli zainteresowani rozmową ze mną. Jednak gdy na rozmowę przyszedł, a raczej przyjechał kaleka wszyscy reagowali podobnie. Niestety to miejsce zostało już obsadzone, taką odpowiedź słyszałem najczęściej. Pozostało mi więc tworzyć nowe przydomowe oczyszczalnie ścieków i innych. No i oczywiście składanie wszystkich projektów do mojej teczki, gdzie trzymam odwodnienia liniowe. Pewnego dnia postanowiłem napisać do biura projektowego, które zostało nowo otwarte w naszym mieście. Postanowiłem jednak napisać od razu, że jestem kaleką. Pierwszy raz spotkałem się z inną reakcją na tą informację. Biuro od razu mimo wszystko poprosiło mnie o moje projekty. Wysłałem im kilka projektów z mojej teczki „odwodnienia liniowe“. Od razy na drugi dzień, czyli najprawdopodobniej zaraz, jak dotarła przesyłka otrzymałem telefon. Chcieli zaproponować mi współpracę, byłem zdziwiony. Już myślałem, że nie pozostanie mi nic innego jak tylko rysowanie do teczki, a tu proszę, jednak się udało!

Adres trackback | RSS komentarzy

Zostaw komentarz

Zaloguj się, by móc komentować.