Wynajem samochodów Gdańsk

Autor: Krzychu 13 sierpnia 2008

„Wynajem samochodów Gdańsk” to był jego pomysł na biznes. Piotrek, mój mąż, zawsze trzymał głowę na karku i wiedziałam chyba co robię wychodząc za niego.

Nie mieliśmy nic. Tułaliśmy się jako młode małżeństwo po wynajmowanych kawalerkach. Ja dorabiałam sobie korektami do gazet. Piotrek nie skończył studiów. Tak naprawdę nawet nie szukał pracy. Trochę się zdenerwowałam, jak oznajmił mi pewnego wieczoru, że wziął kredyt i kupuje kilka aut, by stworzyć salon „Wypożyczalnia samochodów Gdańsk”. Zakładanie firmy, wynajęcie biura – mnie to przerastało. No i panicznie się bałam, że nie uda nam się spłacić kredytu, a nasz „Wynajem samochodów Gdańsk” nie wypali. Gdy ja sceptycznie wypełniałam formularze do ZUS-u, by założyć działalność on był w swoim żywiole. Kochałam go za to z jakim wysiłkiem samodzielnie rozdawał ulotki z logo „Wynajem samochodów Gdańsk”. Przecież na start nie mieliśmy kapitału na to, żeby reklamować się w gazecie czy lokalnej telewizji.

Piotr nie należy do osób, które łatwo się poddają. Na początku mieliśmy w biurze „Wypożyczalnia samochodów Gdańsk” tylko dwa auta. Z salonu korzystali głównie turyści i osoby przejezdne. Mój małżonek wierzył gorąco w sukces i często pocieszał mnie, gdy zatapiałam się w powątpiewaniu w nasz interes. I nie mylił się. „Wynajem samochodów Gdańsk” szybko zaczęła przynosić dochody. Spłaciliśmy kredyt i zakupiliśmy kilka bardziej luksusowych aut. W wolnej chwili Piotrek brał mnie jednym z nich na przejażdżkę do Sopotu.

„Wynajem samochodów Gdańsk” było chyba skazane na sukces. W całym Trójmieście nie istniała żadna inna wypożyczalnia i długo byliśmy monopolistami na rynku. Ja już nie musiałam pracować, a jedynie do moich zdań należał wybór egzotycznych wakacji. Firmy, które zrodziły się długo po tym, jak powstała „Wypożyczalnia samochodów Gdańsk” nie cieszyły się już taką popularnością i stałymi klientami i większość upadała.

Mam niesamowitego męża. Wynajem samochodów Gdańsk”, czyli pomysł jego sprytnej główki, pozwolił nam na prawdziwie ekskluzywne życie.

Adres trackback | RSS komentarzy

Zostaw komentarz