Z czym kojarzy się wam nawigacja satelitarna?

Autor: grz3siu 17 czerwca 2008

Z czym kojarzy się wam nawigacja satelitarna? Dla mnie do niedawna nawigacja satelitarna była opcją zarezerwowaną dla szpiegów. Tymczasem ani „wstrząśnięte, nie mieszane”, ani Aston Martin, ani nawigacja satelitarna czy - niestety – superinteligentna broń nie należą do elitarnego wyposażenia tajnego agenta Jej Królewskiej Mości albo CIA. Są to już gadżety masowo dostępne, masowej, że się tak wyrażę, konsumpcji. Wśród studentów bardzo modne są ostatnio urządzenia GPS PDA. Firma Tomtom wprowadziła je na rynek dla „wyższych” celów, niż rozrywka, a jednak i z tego można zrobić niezłą zabawkę. GPS PDA służy lokalizowaniu osób, obiektów, przedmiotów, punktów w przestrzeni, współrzędnych, a więc docelowo wykorzystywany ma być przez podróżników, wojskowych, turystów czy ludzi znajdujących się w obcym dla siebie miejscu. No i dla szpiegów. Tymczasem coraz częściej nabywcami sprzętu produkowanego przez Tomtom są tak zwani zwykli obywatele, dla których posiadanie nowinek technologicznych to kwestia nadążania za trendami. Działa to trochę tak: jeśli na rynku pojawił się nowy typ telefonu komórkowego, stary trzeba zutylizować; jeśli modne są „plazmy”, zwykły telewizor jest przyczyną konsumenckiej frustracji; skoro pojawił się GPS PDA – też trzeba go mieć. Tylko:do czego zasiedziały mieszczuch ma tego używać? Ludzka pomysłowość nie zna granic: zapaleńcy GPD PDA wymyślili grę terenową, polegającą na zakopywaniu „skarbów” w różnych punktach miasta, a później namierzanie go na podstawie współrzędnych lub jakichś elementów orientacyjnych. Jak znam życie i marketing, Tomtom wypuści pewnie gadżety a la Indiana Jones czy inny tropiciel skarbów.

Osobiście nie jestem maniaczką elektroniki, ale taka miejska rozrywka całkiem mi się podoba i myślę, ze się przyłączę do moich znajomych, którzy w weekendy biegają po mieście, z nosami w małych komputerkach, wydających triumfalne okrzyki wojenne po odnalezieniu w jakimś zaułku schowanego pod luźną cegłą batonika czy innego „skarbu”.

Adres trackback | RSS komentarzy

Zostaw komentarz