Zbiorniki przemysłowe
Autor: Krzychu 18 sierpnia 2008
Czyż to nie wspaniałe, że skończył się rok szkolny, że nie trzeba się uczyć na sprawdziany, klasówki i odpowiedzi? Że w końcu można położyć się brzuchem do góry i nie robić nic, a szczególnie nic męczącego? Odpowiedź brzmi: nie. Już od miesiąca nudzę się w domu. Nigdzie nie mogę wyjechać i nie potrafię znaleźć wakacyjnej pracy. Co pozostało? Nie, nie pasje. Moje zainteresowania latem nie mają racji bytu. Skateboarding, łyżwy i narty w wielkim mieście mogą pozostać tylko marzeniem. Lubię sporty zimowe tak jak mój tato, dał mi w genach skazanie na nudę latem. A książki i muzyka szybko mi się nudzą. Potrzebuję bardziej urozmaiconego działania. Po dwóch przeczytanych kryminałach Agaty Christie obiecałam sobie, że kolejną książką, którą wezmę do ręki będzie dopiero podręcznik we wrześniu. Tak więc wszystkie moje zainteresowania odpadają. Znajomi ze szkoły wyjechali- nad morze, nad jezioro, do Chorwacji, a ja zostałam w mieście i nudzę się niemiłosiernie. Wczoraj postanowiłam pobawić się z Tata w gry słowne. Okazało się, że chociaż ma poczucie humoru i potrafi bawić się ze mną w przygłupawe (ale dla mnie wesołe) zabawy, to jednak robi to jak dorosły i nie potrafi się wyluzować czy bardziej uruchomić wyobraźni. W gruncie rzeczy to samo w sobie było nawet śmieszne. Pierwszy przykład: gra w pomidora. Jedna osoba zadaje pytania, druga nie może się roześmiać i musi na nie odpowiadać: pomidor. Postanowiliśmy, że każdy wymyśla coś innego niż pomidor, żeby urozmaicić grę. Kiedy zadałam pytanie, a od z kamienną miną odpowiedział: system grzewczy, ze śmiechu prawie nie mogłam oddychać. Ale później nie było tak zabawnie. Graliśmy w losowanie karteczek z rzeczownikami i wymienianie rodzajów tych rzeczy. Połowę słów wymyślił tato, a połowę ja. Wyobraźcie sobie- nie dość, że tato wymyślił słowo zbiorniki, to jeszcze sam je wylosował i wymieniał rodzaje: zbiorniki przemysłowe, zbiorniki z tworzyw, zbiorniki aluminiowe, kwasoodporne, stalowe, plastikowe, tytanowe. W tym momencie przerwałam mu, bo dłużej nie mogłam wytrzymać. Rozumiecie? Zbiorniki przemysłowe, zbiorniki z tworzyw - to miała być fajna zabawa? W sumie to rzeczywiście teraz wydaje się to śmieszne, będę miała co wspominać i opowiadać znajomym. Tato mógł jeszcze odmienić słowo zbiorniki przez przypadki, albo narysować wszystkie rodzaje, które wymienił. Wczorajszy dzień sponsorowały więc zbiorniki przemysłowe i zbiorniki z tworzyw. Dzisiaj nadal nuda. Jak tato wróci z pracy to może znowu pogramy w zbiorniki, hehe. Tak to mijają mi wakacje. Nuda- zbiorniki- nuda i jeszcze raz nuda.
- przemysł
- Komentarze (0)